Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Rok szkolny 2014/2016 Sezon 1

Już jest nowy rok szkolny 2015/2016. Co to ma wspólnego z kolarstwem, rowerem, otuż to, że od kąd moja córka poszła do szkoły, bardziej dzielę lata od września do września, a rozpoczęcie roku szkolnego jest początkiem końca sezonu. Jaki to był sezon, startowo mało aktywny, co nie oznacza, że leniłem się. Porównując od września do września, przejechałęm o 20% więcej, głównie za sprawą mojego nowego hobby jakim jest "szosa". Większączęść życia jeździłem na MTB, które uwielbiam za kontakt z przyrodą, interwałowość i za możliwość jazdy w górach i innym tródnym terenie. Natomiast SZOSA,  hmm.. to inny nowy rodzaj jazdy, jest szybko, jest szybciej, jest najszybciej, kurcze lubię to. Zaczołem w październiku zeszłego roku, zakup kolażówki, oswajanie się, ta szybkość w zakrętach no i pierwsza gleba, zaraz po skręcie z mostu w Górze Kalwarii. Co mnie omineło, ściganie się z autobusami. Dlaczego? Byłem zbyt wolny albo one zbyt szybkie :) Ale to już historia. Jesień, zimno, bezpośrednio ...

321km Tour de Warsaw we dwóch - czyli wycieczka Totalna

6:15 (AM) , już po śniadaniu ruszam na Warszawski Żoliboż, aby na placu Grunwaldzkim spotkać się z grupą! Na wysokości muzeum Powstania Warszawskiego, łapie mnie Pani policjantka, przejechałem na czerwonym. Tłumaczę się i wiję, że się śpieszyłem i że koledzy czekają, nadnienię że nie byłożadnego ruchu, sobota 6:25 nic. Brak jakichkolwiek dokumentów przekonuję Ją, że może mnie puścić. 6:45 (AM) jest jeden kolega on miał być, ale gdzie reszta tych ludzi co oznaczyli na FB, że będą, albo może będą. Brak! :( Ruszamy, w zasadzie zimno, może się źle ubrałem, zobaczymy. W Łomiankach czeka dwóch kolegów, podjadą z nami 40min, muszą wracać bo LŚR ich wzywa w niedzielę. Rozstajemy się przed Rostoką i dalej już sami..... 11:20 (AM) Góra Kalwaria , podjeżdżamy pod Stacja Kultura https://www.facebook.com/stacjakulturabistro Aaaa otwarte od 12tej. Ale mili Panowie właściciele, po kruciutkich negocjacjach robią nam makaron carbonara i dalej w drogę. Most na Wiśle w GK, to masakra, TIRy jadą jeden za...