6:15 (AM), już po śniadaniu ruszam na Warszawski Żoliboż, aby na placu Grunwaldzkim spotkać się z grupą!
Na wysokości muzeum Powstania Warszawskiego, łapie mnie Pani policjantka, przejechałem na czerwonym. Tłumaczę się i wiję, że się śpieszyłem i że koledzy czekają, nadnienię że nie byłożadnego ruchu, sobota 6:25 nic.
Brak jakichkolwiek dokumentów przekonuję Ją, że może mnie puścić.
6:45 (AM) jest jeden kolega on miał być, ale gdzie reszta tych ludzi co oznaczyli na FB, że będą, albo może będą. Brak! :(
Ruszamy, w zasadzie zimno, może się źle ubrałem, zobaczymy.
W Łomiankach czeka dwóch kolegów, podjadą z nami 40min, muszą wracać bo LŚR ich wzywa w niedzielę. Rozstajemy się przed Rostoką i dalej już sami.....

11:20 (AM) Góra Kalwaria, podjeżdżamy pod Stacja Kultura https://www.facebook.com/stacjakulturabistro
Aaaa otwarte od 12tej. Ale mili Panowie właściciele, po kruciutkich negocjacjach robią nam makaron carbonara i dalej w drogę.
Most na Wiśle w GK, to masakra, TIRy jadą jeden za drugim, strach!
Za mostem w lewo i co i co wiatr w twarz .... bi ..bi.
200 km Mińsk, taka myśl poco nam to? Przecież 150 km wystarczyło by. No tak ale trzeba przesunąć granicę ma być 3 z przodu, jakbyśmy mieli po 16ście lat.
Na tym etapie wycieczki Totalnej wszystko co pijemy smakuje mi obrzydliwie i tu rodzi się pomysł jak do jedziemy to napijemy się piwa. I to już jest jakiś cel :)
Ciastka Ryżowe, zrobione przez żonę mojego kolegi, według przepisu SKY group, mają dziwną konsystencje ale ich niewątpliwą zaletą jest to, że nie są słodkie.
W Tłuszczu selfie - "NO Tłuszcz"

I dalej, Nieporent, w zdłóż kanału most północny fotka.
Od świtu do zmierzchu.

No i jest 300 km.
Na to piwo.
Do domu.
Wyniki na Strve.
Kilka kudosów.
I tyle!
Było naprawde fajnie.
Czy zrobimy to jeszcze raz? Tak, ale będziemy jechać gdzieś a nie w koło Wa-wy.
Jeżeli ktoś sobie potrzebuje udostępnie GPX.
Na wysokości muzeum Powstania Warszawskiego, łapie mnie Pani policjantka, przejechałem na czerwonym. Tłumaczę się i wiję, że się śpieszyłem i że koledzy czekają, nadnienię że nie byłożadnego ruchu, sobota 6:25 nic.
Brak jakichkolwiek dokumentów przekonuję Ją, że może mnie puścić.
6:45 (AM) jest jeden kolega on miał być, ale gdzie reszta tych ludzi co oznaczyli na FB, że będą, albo może będą. Brak! :(
Ruszamy, w zasadzie zimno, może się źle ubrałem, zobaczymy.
W Łomiankach czeka dwóch kolegów, podjadą z nami 40min, muszą wracać bo LŚR ich wzywa w niedzielę. Rozstajemy się przed Rostoką i dalej już sami.....

11:20 (AM) Góra Kalwaria, podjeżdżamy pod Stacja Kultura https://www.facebook.com/stacjakulturabistro
Aaaa otwarte od 12tej. Ale mili Panowie właściciele, po kruciutkich negocjacjach robią nam makaron carbonara i dalej w drogę.
Most na Wiśle w GK, to masakra, TIRy jadą jeden za drugim, strach!
Za mostem w lewo i co i co wiatr w twarz .... bi ..bi.
200 km Mińsk, taka myśl poco nam to? Przecież 150 km wystarczyło by. No tak ale trzeba przesunąć granicę ma być 3 z przodu, jakbyśmy mieli po 16ście lat.
Na tym etapie wycieczki Totalnej wszystko co pijemy smakuje mi obrzydliwie i tu rodzi się pomysł jak do jedziemy to napijemy się piwa. I to już jest jakiś cel :)
Ciastka Ryżowe, zrobione przez żonę mojego kolegi, według przepisu SKY group, mają dziwną konsystencje ale ich niewątpliwą zaletą jest to, że nie są słodkie.
W Tłuszczu selfie - "NO Tłuszcz"

I dalej, Nieporent, w zdłóż kanału most północny fotka.
Od świtu do zmierzchu.

No i jest 300 km.
Na to piwo.
Do domu.
Wyniki na Strve.
Kilka kudosów.
I tyle!
Było naprawde fajnie.
Czy zrobimy to jeszcze raz? Tak, ale będziemy jechać gdzieś a nie w koło Wa-wy.
Jeżeli ktoś sobie potrzebuje udostępnie GPX.
Komentarze
Prześlij komentarz