Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Piwo i Rower

Nie, nie chcę parafrazować tu nazwy znanego i lubianego bloga  Przygoda i Rower , chociaż pamiętam i takie doświadczenia z udzaiłem Autorów wspomnianej publikacji. Ani również nie będę opisywał wszystkim znanych wypadów które kończą się spożywaniem napoju wspomnianego w tytule. Chciał bym powiedzieć o przecinaniu się zainteresowań, kolarsko, w tym wypadku browarniczych. W nie dalekiej odległości od miasta stołecznego Warszawa znajduje się browar kontraktowy, łączący tytułowe ingredienty. Browar ma trudną do zapamiętania nazwę "Spirifer" (*) i pośród innych piw dostarcza piwa występujące podczas wielkich tourów, Vuelta, Giro, oraz Tour. Gdy trafiłem na piwo podczas oglądania tego rocznej Vuelty, gdzie wiemy kto i co zdobył, zaraz za napisałem do producenta i okazało się, że zamierza rozszerzać nazewnictwo kolarsko sportowe. I tu zrodził się pomysł o którym chciał bym się z wami podzielić i poprosić o pomoc. Czy znane są wam takie interferencje świata kolarski...

Rok szkolny 2014/2016 Sezon 1

Już jest nowy rok szkolny 2015/2016. Co to ma wspólnego z kolarstwem, rowerem, otuż to, że od kąd moja córka poszła do szkoły, bardziej dzielę lata od września do września, a rozpoczęcie roku szkolnego jest początkiem końca sezonu. Jaki to był sezon, startowo mało aktywny, co nie oznacza, że leniłem się. Porównując od września do września, przejechałęm o 20% więcej, głównie za sprawą mojego nowego hobby jakim jest "szosa". Większączęść życia jeździłem na MTB, które uwielbiam za kontakt z przyrodą, interwałowość i za możliwość jazdy w górach i innym tródnym terenie. Natomiast SZOSA,  hmm.. to inny nowy rodzaj jazdy, jest szybko, jest szybciej, jest najszybciej, kurcze lubię to. Zaczołem w październiku zeszłego roku, zakup kolażówki, oswajanie się, ta szybkość w zakrętach no i pierwsza gleba, zaraz po skręcie z mostu w Górze Kalwarii. Co mnie omineło, ściganie się z autobusami. Dlaczego? Byłem zbyt wolny albo one zbyt szybkie :) Ale to już historia. Jesień, zimno, bezpośrednio ...

321km Tour de Warsaw we dwóch - czyli wycieczka Totalna

6:15 (AM) , już po śniadaniu ruszam na Warszawski Żoliboż, aby na placu Grunwaldzkim spotkać się z grupą! Na wysokości muzeum Powstania Warszawskiego, łapie mnie Pani policjantka, przejechałem na czerwonym. Tłumaczę się i wiję, że się śpieszyłem i że koledzy czekają, nadnienię że nie byłożadnego ruchu, sobota 6:25 nic. Brak jakichkolwiek dokumentów przekonuję Ją, że może mnie puścić. 6:45 (AM) jest jeden kolega on miał być, ale gdzie reszta tych ludzi co oznaczyli na FB, że będą, albo może będą. Brak! :( Ruszamy, w zasadzie zimno, może się źle ubrałem, zobaczymy. W Łomiankach czeka dwóch kolegów, podjadą z nami 40min, muszą wracać bo LŚR ich wzywa w niedzielę. Rozstajemy się przed Rostoką i dalej już sami..... 11:20 (AM) Góra Kalwaria , podjeżdżamy pod Stacja Kultura https://www.facebook.com/stacjakulturabistro Aaaa otwarte od 12tej. Ale mili Panowie właściciele, po kruciutkich negocjacjach robią nam makaron carbonara i dalej w drogę. Most na Wiśle w GK, to masakra, TIRy jadą jeden za...

RIVA del Garda

W tym tygodniu wróciłem z nad Gardy, miejsca które każdy szanujący się, rowerzysta, wspinacz, żeglarz czy też pieszy turysta powinien odwiedzić. Pierwsze wrażenie to "Piknik pod wiszącą skałą". Siedzisz w centrum miasta a nad tobą ogromne wapienne skały błyszczą w słońcu. 8 dni jazdy, 500+ km, 10 000 m podjazdów, 100% słońca, zadowolenia, i frajdy z przemierzania świata. Tak to lubie. A no i moje towarzystwo, szerzej opisane: https://www.facebook.com/pages/TRICYKL-Niezbyt-Symetryczny-czyli-Tercet-Egzotyczny/514297631970856  

Rower ale jak?

Włączyłem się w dyskusję pomiędzy Przygodą&Rover'em https://przygodairower.wordpress.com/2015/02/27/podzialy-w-kolarstwie-odpowiadamy/comment-page-1/#comment-47 A wy co myślicie o "podziałach" świata kolarskiego? Proszę o komentarze. TU> i/lib TU> https://www.facebook.com/tomasz.kurzatkowski

Niedziela 9 rano

Rodzina dalej śpi. Słońce wstało. Nie, co ja tu jesze robię. A wiem, jest zimno 5 stopni, no tak ale w zeszłym tygodniu, -2,5 C, mi nie przeszkadzało. Oproszę dowód poniżej. https://www.strava.com/activities/255277373/embed/749cd587de8ceae26d5a280689dde6d7648a7072 Muszę się ruszyć!

Niedziela 8 rano

Dziś nie idę na rower! Dlaczego, jest dobra pogoda, jestem w dobrej formie, nie ma żadnych przeszkód, no właściwie nie wiem dlaczego miał bym nie iść? Niech no ja się nad tym zastanowię....hmm. Nic mi nie przychodzi do głowy. No dobrze już dobrze, najpierw śniadanie obudzić rodzinę i może pójdę. Kto z was miewa takie dylematy? Ja miewam, ale trwają dość krótko, a po tym idę na rower.