Przejdź do głównej zawartości

Rok szkolny 2014/2016 Sezon 1

Już jest nowy rok szkolny 2015/2016. Co to ma wspólnego z kolarstwem, rowerem, otuż to, że od kąd moja córka poszła do szkoły, bardziej dzielę lata od września do września, a rozpoczęcie roku szkolnego jest początkiem końca sezonu.

Jaki to był sezon, startowo mało aktywny, co nie oznacza, że leniłem się. Porównując od września do września, przejechałęm o 20% więcej, głównie za sprawą mojego nowego hobby jakim jest "szosa".

Większączęść życia jeździłem na MTB, które uwielbiam za kontakt z przyrodą, interwałowość i za możliwość jazdy w górach i innym tródnym terenie.

Natomiast SZOSA, hmm.. to inny nowy rodzaj jazdy, jest szybko, jest szybciej, jest najszybciej, kurcze lubię to.

Zaczołem w październiku zeszłego roku, zakup kolażówki, oswajanie się, ta szybkość w zakrętach no i pierwsza gleba, zaraz po skręcie z mostu w Górze Kalwarii. Co mnie omineło, ściganie się z autobusami.

Dlaczego? Byłem zbyt wolny albo one zbyt szybkie :) Ale to już historia.

Jesień, zimno, bezpośrednio po zakupie roweru, poszedłem jeździć.

Zimno, bo szybko. Tak to powoduje, że zaczynam zastanawiać się czym istotnie różnią się ciuchy MTB, od ciuchów szosowych i tak uczę się do dziś. Odkryłęm takie mało odkrywcze elementy garderoby, jak rękawki, nogawki, kamizelki. Przy czym na MTB jeździłem cały rok i wydawało mi się, że się już wiem co nieco.

Ale gdy zrobiło się mroźno, wróciłem na mtb i do lasu.

Ale gdy nastała wiosna, raz dwa trzy, zapakowałem kolegów do auta i pojechaliśmy nad Gardę. Tam w miare demokratycznie dzieliłem czas pomiędzy MTB (góry), a szosę.

I był ten dzień, kiedy we trzech postanowiliśmy objechać jezioro. Poczułem moc, słońce, chłodno, cel. Jeden kolega, zawrócił, drugi, cisnoł.

Obiechaliśmy pół jeziora, noga podawała. Lunch a po lunchu spotkałem, lokalnego kolarza, starszego, średnia wzrosła do 40 km/h, usiadłem mu na kole i zgubiłem kolegę numer 2. I zrozumiałem o co chodzi z tym oporem powietrza, i zauważyłem, że nigdy nie przejechałem 50 km, ze średnią 40km/h, (nie nie wiało w plecy) i wiecie co spodobało mi się!

I nadal mi się podoba! Kolejnym krokiem milowym było pojechanie w peletonie.

W zeszłym tygodniu, pojechałem z innym kolegą 321 km.

I tu wracam do początku, tego wpisu.

Zadaje sobie pytanie, co wydaży się w roku szkolnym 2015/2016?

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rowerem do pracy

W tym sezonie udało mi się całą zimę dojeżdżać do pracy. Zima była łaskawa, piszę te słowa z perspektywy 9 marca więc nie spodziewam się pogorszenia pogody i jak większość ludzi w koło mnie wyglądam wiosny i jazdy na krótko. Ale wracając do tematu, w tym sezonie moim partnerem podróży był Cannondadle TOP STONE 105, na oponach WTB 34mm. Muszę przyznać, że było komfortowo. Dystans do pokonania mam około 10 kilometrów w jedną stronę, jeżeli nie „zboczę” w zaklęte rewiry mojego miasta. Teraz krótkie FAQ : Czy masz w pracy prysznic? Niestety nie mam, fajnie było by mieć, w związku z tym staram się nie przekraczać 24 km/h, to pozwala mi i moim współpracownikom „przetrwać” dzień. Drogie muszą być ubrania na zimę? Zasadniczo jeżdżę w cywilnych ciuchach, nie licząc, T shirta merino z długim rękawem i skarpet też z merino. A czy jest niebezpiecznie? Szczęście mam takie, że 80% moich tras to asfaltowe lub szutrowej ścieżki rowerowe, ale na ulicy bardzo uważam i jeżdżę z naprawdę m...

Góra Kawiarnia w Góra Kalwaria

8 marca dzień pochmurny, ruszam z centrum Wawy i pruje przez Gassy do Góry Kalwarii. Ruch na najczęściej uczęszczanej trasie rowerowej podwarszawskiej nikły. Kilku ziomeczków, minąłem jeden pociąg w koszulkach Bike Expo, minął mnie w tempie przyspieszonym, ale oni na szosach ja na Gravel wiec nie było szansy na dołączenie się. W połowie dystansu spotykam kolegę Patryka, biegnącego na dystans 35km chwila rozmowy i dalej go GK (Góra Kalwaria). W Górze Kalwarii po kilku latach jeżdżenia przyjemny dżentelmen zorganizował kawiarnie Góra Kawiarnia. Miejsce to sformatowane pod kolarzy. Kawa, ciacho, miłe dziewczyny i masa historii kolarskiej. Polecam! Taka wycieczka czeka mnie jeszcze ze trzydzieści + razy. Ale fajnie będzie! https://www.trirent.pl/gravel/572-rower-cannondale-2019-topstone-105.html #trirent